Słoneczko już ładnie świeci, dni coraz cieplejsze i dłuższe...Zachciało mi się uszyć nowe pokrowce na poduszki na taras. Te, które mamy są w beżowym kolorze- ładne, ale już mi się opatrzyły i są takie "smutne". Chciałam mieć inne. Myślałam, że już szyć jakoś tam potrafię i zabrałam się za tworzenie. Najpierw skrupulatnie obejrzałam jak uszyty jest stary pokrowiec. Pomierzyłam, wyrysowałam, skroiłam i szyłam.

Wciąż jednak nie uszyłam:((( Coś mi nie wychodzi:(((( Ciągle nie pasuje, marszczy się, nie leży jak powinno. Totalna klapa.....Odłożyłam moje nieudane dzieło do szafy i dzisiaj postanowiłam pochylić się nad nim ponownie....ale nie wiem jak sobie z nim poradzić.....

Poduszka ma spód i wierzch w jednakowych rozmiarach. To, co komplikuje to boki, ten jakby margines. Na jednym końcu ma więcej i potem coraz mniej i mniej...Mierzyłam centymetr po centymetrze jak zmienia się rozmiar, wyrysowałam sobie wszystko wg tego, co udało mi się zmierzyć i nadal jest źle. Materiał nie leży ładnie na poduszce, nie opina jej, nie układa się. Jak ja mam to uszyć?

Stary pokrowiec margines miał naokoło poduchy jednakowych wymiarów i wszystko leżało jak powinno. U mnie nie leży....Wina materiału? Moje dzieło to dosyć cienka bawełna a wzornik jest z grubej tkaniny obiciowej. Czy to jest powód? Myślałam już nawet, żeby "zebrać" troszkę materiału z wierzchu i spodu, aby lepiej się opinał, ale wtedy nie wiem czy włożę poduchę w taką konstrukcję, bo już teraz ciężko się wkłada.....No sama już nie wiem, co mam z tym zrobić, jak uszyć....Nie poddam się tak łatwo, bo chcę mieć nowe pokrowce:) Może podszyję materiał włókniną, nadam jej takiej objętości i sprężystości żeby lepiej się układała na poduszce, maskowała nierówności, itp? Myślicie, że to dobry pomysł?
W każdym razie czeka mnie prucie...jak ja tego nie lubię:)
Pomysł z włókniną jest dobry, możesz też podkleić flizeliną materiał, jeśli Twój jest za cienki. Możesz jedno i drugie. Mi to wygląda na za duże po prostu. Przyfastryguj może zakładkę przez górę, bok(przód) i tył, jeśli zacznie się lepiej układać, to za duże jest i już :-)
OdpowiedzUsuńBędzie pięknie, coś wymyślimy :-)
:)))) Za duże raczej nie jest,tylko materiał się ciągnie, faluje, marszczy i wszystko. Spróbuję podziałać tak, jak radzisz:) Z Wami na pewno mi się uda, wszak im więcej głów tym więcej pomysłów:))) Dzięki
OdpowiedzUsuńDla mnie to i tak mistrzostwo świata, nawet w takiej wersji nie dałabym rady... :)
OdpowiedzUsuńJestem pewna, że w takiej wersji na pewno dałabyś radę:)
UsuńMoże faktycznie jakby materiał był bardziej podatny byłoby lepiej...
OdpowiedzUsuńNa to wygląda, bo jak wprowadziłam pierwsze poprawki tzn zastosowałam owatę to lepiej to zaczynć wyglądac
Usuńnie mam pojęcia, ale wierzę w Twoją pomysłowość i bojowość! nie daj się bez walki :))))))
OdpowiedzUsuńbuźka :D
:)))
UsuńTeż mi się wydaje, że jakieś usztywnienie w środku to dobry pomysł, żeby się tak nie falowało. Jednakże... gdyby to były moje pokrowce, spróbowałabym zrobić je odrobinę mniejsze niż poduszka, wtedy powinny lepiej przylegać i opinać całą poduszkę bez marszczenia :)
OdpowiedzUsuńWiesz, chyba tak zrobię - ciut mniejszy niż poduszka:) Dziękuję:)
UsuńMożesz zawsze kupić specjalnego wkładu do poduszek i wsypać do środka! Wtedy będzie wyglądać tak jak chciałaś :)
OdpowiedzUsuń